Obiektowy, rozproszony system informacyjny Obiektowy, rozproszony system informacyjny

Kiedyś doceniając ogromną rolę publicznych niusów i dla popularyzacji Unikodu wpadłem na pomysł stworzenia bramki niusowej pozwalającej używać czytników nie znających tego standardu. Pomysł rozwinął się do pełnego serwera. Tymczasem zauważyłem, że użytkownicy zmuszeni są do ograniczania się w różny sposób poprzez wzajemne żądania oraz fanaberie niektórych administratorów. Chodziło głównie o niemożność używania popularnego i mocno uzasadnionego standardu HTML oraz Unikodu. Ze strony oponentów padały różne powody, kierując się którymi powinniśmy stosować minimalizm. Głównym był zwiększony rozmiar przesyłek zarówno dla użytkowników jak i dla serwerów przechowujących te przesyłki a inne mówiły o istnieniu oprogramowania nie akceptującego tych standardów. Moje wolnościowe przekonania nie pozwoliły mi jednak zaakceptować takiego stanu rzeczy. Owszem można zrozumieć użytkowników o mniejszych możliwościach, ale zalety są tak poważne, że bezsensem byłoby pozostawanie przy dotychczasowych formach przekazu. Rozsądnym rozwiązaniem byłaby modyfikacja istniejącego standardu NNTP lub stworzenie nowego. I tak powstała koncepcja obiektowego, rozproszonego systemu informacyjnego łączącego w sobie najpopularniejsze usługi takie jak www czy niusy. Główne cechy:

Takie cechy powodują, że usługa staje się mniej konfliktowa. W szczególności pewne problemy jak konieczność głosowania powstania nowych grup nigdy się nie pojawią ponieważ inicjator kolejnych wątków po prostu utworzy je. Oprócz tradycyjnych przesyłek-artykułów dany obiekt może być tworzony dynamicznie np. produkując zawsze aktualną prognozę pogody. Inne obiekty będą realizowały usługi pogawędek. Możliwości nie są ściśle ograniczone.

Pozostaje pytanie kiedy i czy w ogóle ktoś pokusi się o jej zrealizowanie choćby w części. Z drugiej jednak strony to już ma miejsce tzn. połączenia i usługi w internecie jak najbardziej spełniają podane przeze mnie założenia. Problem polega tylko na tym, że z jednej strony są chaotyczne a z drugiej sztucznie ograniczane.


Wszelkie prawa zastrzeżone © Piotr Trzcionkowski 1997-2000